Potrzeby i zachcianki

24 Stycznia 2026


Zdjęcie potrzeb i zachcianek

W życiu wiele chcemy, ale czego naprawdę potrzebujemy?

Różnicę między potrzebami a zachciankami na pewno już zauważyłeś, jeśli kiedyś poszedłeś głodny na zakupy. Jeśli nie miałeś jeszcze tej przyjemności, to ja to serdecznie nie polecam... Idąc głodnym na zakupy, uspokajamy nasz burczący brzuch, podejmując bardziej impulsywne decyzje zakupowe. Wtedy lądują w naszym koszyku przeróżne produkty, np. słodycze, które szybko postawią kres naszemu nieludzkiemu głodowaniu. Jednocześnie ilość produktów w naszym koszyku może być o wiele większa niż zazwyczaj, bo musimy zapobiec powtórnemu potrzaskowi, w którym nam kiszki będą grały marsza. Zabawne w tym wszystkim jest, że z reguły wtedy prawie żaden produkt z naszej listy zakupów nie znajduje długiej drogi do naszego koszyka. Więc możemy często chcieć bardzo inne rzeczy, niż naprawdę potrzebujemy, w tym wypadku są to produkty z naszej listy zakupów.

Lecz w prawdziwym życiu poza supermarketem nie mamy często tyle szczęścia, że nasze potrzeby lub te innych ludzi już są spisane we formie listy, takiej jak lista do zakupów. Zamiast tego często wiemy tylko, czego pragniemy, przez nasz głód, tzn. znamy nasze zachcianki. Może się też domagamy od innych, żeby te nasze zachcianki były spełnione, tak jak małe dziecko, które płacze na cały regulator, jak pójdzie coś nie po jego myśli. Tak może i my budzimy się z krzykiem i płaczem, kiedy nasz sen od zachcianek dobiegnie wreszcie końca. Ale czy musimy my albo muszą te zachcianki inni ludzie spełniać?

Nasze zachcianki wcale nie muszą być zawsze spełnione, może nawet lepiej, żeby nie były Inaczej wyrośniemy później jeszcze na rozpieszczone bachorki. Ale warto, żeby nasze potrzeby jednak były spełnione. Jeśli mamy szczęście to możemy je też częściowo wywnioskować z naszych zachcianek, np. sięgając w sklepie po pączka, to może potrzebujemy się najeść czegoś sycącego, np. bułki, albo czegoś słodkiego, np. jabłka.

Choć nie są nasze potrzeby na pierwszy rzut oka widoczne, to są one ważne dla nas do dobrego życia. Widzimy to podczas analizy krwi u lekarza, gdy wykrywane są jakieś deficyty, bo nam np. brakuje pewnych witamin. Wtedy mamy uszczerbek na zdrowiu i gorzej nam się żyje albo — w przypadku kardynalnych potrzeb jak picie wody — nawet nie żyje.

Więc dawajmy sobie (nawzajem) to, co potrzebujemy, a nie to, co chcemy, żebyśmy wszyscy mieli życie i mieli je w obfitości.

Wróć do wszystkich postów