20 Grudnia 2025
Dlaczego wierzący chodzą do kościoła, jak Bóg jest wszędzie? Takie pytanie zostało mi zadane pewien czas temu i rozumiem, skąd się ono bierze. Bóg jest wszędzie, jest w każdym z nas, w naturze, w całym otaczającym nas świecie. Dlaczego, jeśli chcę się pomodlić i spotkać z Bogiem, dlaczego miałbym pójść do kościoła, przecież mogę się też w tramwaju pomodlić? Przecież Bóg nie potrzebuje mojej modlitwy, mojego przyjścia do kościoła.
No tak, ale starajmy się to zrozumieć na innym przykładzie. Przypuszczam, że masz lub miałeś w Twoim życiu osobę, którą kochałeś, na której Ci bardzo zależało: małżonku, rodzicu, przyjacielu, dobrym znajomym, ... Jak my ludzie się zachowujemy, jak kogoś kochamy? Chcemy się z tą osobą spotykać i spędzać razem czas.
Dzięki technologii w dzisiejszym świecie mamy do tego wiele możliwości: pisząc maile, wysyłając SMS-y, telefonując lub rozmawiając przez kamerkę na platformie społecznościowej. Ale nie jest to nigdy to samo co spotkanie na żywo w realnym świecie. Możemy wtedy nie tylko usłyszeć i zobaczyć drugą osobę, ale też zobaczyć mimikę na jej twarzy, posturę ciała, poczuć bicie jej serca... Możemy wtedy ją przytulić lub otrzeć łzy. Możemy być razem najbliżej jak tylko możliwie.
Dlatego możemy się też modlić z tramwaju, tak samo, jak też możemy ukochanej osobie z tramwaju wysyłać SMS-y. Ale nie będzie to nigdy to samo co spotkanie się z Bogiem twarzą w twarz na mszy świętej lub nabożeństwu. Przyjmując Pana Boga w komunii świętej, spotykamy się z nim tak blisko, jak tylko możliwie. Więc chodzenie na mszę świętą w niedzielę nie powinno być ślepym przestrzeganiem trzeciego przykazania, ale bardzo intymnym spotkaniem z Bogiem.
Chodzenie na mszę świętą możemy do pewnego stopnia zrozumieć naszym zachowaniem, jak chodzimy na randki. Przypuszczam, że raczej nie chodzicie na randki do pięknych restauracji ubrani w piżamę. Dlaczego nie? Bo chcecie się ubrać stosownie do sytuacji i pokazać szacunek dla osoby, z którą się spotykacie. Dlatego do kościoła często się ubieramy odświętnie. Nie robimy tego dla księdza, sąsiada z ławki albo kobiety, której chcemy zaimponować (choć różnie bywa...), ale żeby pokazać szacunek do Boga. Nie jest wtedy ważne czy nosimy białą koszulę lub koszulę w kratkę, czy nawet jakiś sweter. Ważne jest czy się w taki sposób ubieramy, żeby pokazać szacunek do Boga, z którym się chcemy spotkać.
Wiemy, że warto się czasami wybrać do kościoła, żeby się osobiście spotkać z Bogiem. Ale jak często mamy to robić? A jak często mamy chodzić na randkę z dziewczyną albo rozmawiać z małżonkiem twarzą w twarz? Nie musimy, ale chcemy jak najczęściej. Choć czasami przez jakiś wyjazd nie możemy się fizycznie spotkać przez parę dni albo nawet parę tygodni. Są też inne rzeczy w naszym życiu, które są też bardzo ważne i nie umożliwiają tak częstych spotkań, jak byśmy chcieli: praca, studia, inne wspólnoty, sport itd. Ważne jest też, żeby te sfery naszego życia nie zaniedbywać.
Czasami największym wyrazem miłości do ukochanej osoby może być pracą nad własną karierą, własnymi studiami, własnym zdrowiem, ... szczególnie jak to robimy, żeby stać się lepszą wersją siebie dla tej drugiej osoby. Chociaż to może oznaczać, że będziemy drugą osobę rzadziej widzieć albo mieć dla niej mniej czasu. Byłoby pięknie, gdybyśmy mogli codziennie spotykać się z Bogiem na mszy świętej, ale przez inne zajęcia często nie jesteśmy w stanie ten czas na to wygospodarować. Bóg też chce, żebyśmy talenty, które nam dał, rozmnażali i korzystali z nich dla dobra innych. Więc pięknie jest, jak możemy się z Bogiem spotkać twarzą w twarz na codziennej mszy świętej, ale czasami wystarczy krótki SMS do Boga w formie modlitwy: "Boże, dziękuję Ci za ten nowy dzień". A Bóg dalej Cię będzie kochał i czekał na Ciebie każdego dnia, i żebyś codziennie rozmnażał swoje talenty.